secks secks

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Gmerka - dzieciństwo i młodość (historia prawdziwa)

PROLOG

Pewnie nigdy nie zastanawialiście się, jak powstała ta kurwa (Gmerka). A teraz się dowiecie.

SCENA 1

AKT 1

Stasia Grzemba (zd. Trzepka) i Piotr Grzemba poznali się w Walentynki na Morence. Po kilku minutach znajomości postanowili wskoczyć na tę słynną kanapę i zacząć robić secks. Dziewięć miesięcy później zjawiłam się JA.

AKT 2

Mieszkaliśmy w niedużym bloku w Szamboszczynie. Mnie zawożono do przedszkola, a rodzice pracowali. Mama była Kontrolerem Ssaków Przydrożnych (KSP), a tata pracował w firmie Trwöga Sexwork Penisaldente.

SCENA 2

AKT 1

Gdy zaczęłam chodzić do podstawówki w Porażce, Stasia dostała skrętu jajnika i od tamtej pory musiała zakończyć swoją pracę. Grzemba coraz częściej wyjeżdżał w delegacje do Kutaisi. Wyjeżdżał w niedzielę i wracał w czwartek. Ogółem powinnam powtarzać pierwszą klasę, ale wychowawca zlitował się nade mną i dał mi promocję do drugiej klasy. Z roku na rok moja sytuacja z ocenami się pogarszała. Raz nawet, gdy grałam sobie potajemnie w Genital Jousting, wbiła mi matka do pokoju i kazała wyłączyć o 16:00 komputer, żebym pouczyła się religii i wszystko sobie dokładnie powtórzyła, bo nawet z tego przedmiotu miałam zagrożenie.

AKT 2

W czwartej klasie po nie zdaniu testu na kartę rowerową postanowiłam nie chodzić do szkoły. Po kilku dniach zadzwonił do mnie wychowawca i przekonał mnie, abym kontynuowała naukę. Powiedział też, że ma coś do pokazania. Następnego dnia zjawiłam się w szkolnych drzwiach. Po lekcjach wychowawca wziął mnie do swojej klasy na "pogadankę". Zamknął drzwi i przycisnął mnie do ściany. Zaczął mnie dotykać i gmerać w kuciapce. Później kazał mi wziąć jego (dla mnie wtedy wielkiego) siura w ręce i go lizać. Spełniałam każde jego zachcianki. Na koniec położył mnie na biurku i zaczął mi wpychać w moją puśkę kutasa. I tak co dzień. Dało mi to stuprocentową szansę na zdanie podstawówki. Nawet teraz niekiedy go odwiedzam i zabawiamy się u niego w klasie.

AKT 3

W gimnazjum byłam tylko rok. Wyrzucili mnie z niego za to, że obciągałam woźnemu.

SCENA 3

AKT 1

W moje 16. urodziny Grzemba powrócił do Szamboszczyna na dłuższy czas. Dodatkowo zabrał też swojego asystenta - Jacusia Syntezatora. Miał on u nas przenocować. Pod wieczór mama stwierdziła, że pójdzie na babski wieczór do sąsiadki. Zostałam tylko ja, Grzemba i Jacuś. Gdy już szykowałam się do spania, z łazienki zaczęły dobiegać jakieś jęki. Podeszłam cicho pod drzwi i zaczęłam słuchać. Nagle mi się ciepło zrobiło, a z cipki zaczął spływać śluz. Już miałam zacząć gmerać, gdy nagle zamek od łazienkowych drzwi zaczął się poruszać. Uciekłam szybko do łóżka i poszłam spać. Albo raczej próbowałam. Mój pokój sąsiadował z sypialnią rodziców, w której spał tata i ten typ. Znowu były jakieś dziwne odgłosy, szuranie łóżka i tym podobne. Nagle mnie oświeciło, że Grzemba najprawdopodobniej zdradza Stachę! Postanowiłam o tym jej powiedzieć z samego rana.

AKT 2

Szykując się do szkoły, ukradkiem spojrzałam przez szparę w drzwiach do sypialni. Spali w objęciu. To było pewne, że tamtej nocy baraszkowali. Zaczęłam zbiegać po schodach i nagle zamarłam. Na samym dole leżała matka, a wokół niej była krew. Musiała pewnie spaść ze schodów. Obudziłam szybko Grzembę i zaprowadziłam go do zmarłej.

AKT 3

Trzy dni później odbył się jej pogrzeb. Kątem oka zauważyłam, że Jacuś ma uśmiech na twarzy. Czy to on zrzucił Stasię ze schodów?

SCENA 4

AKT 1

Kilka miesięcy po dramacie, tata podrobił mi świadectwo i wszelkie papiery z gimnazjum, żebym mogła rozpocząć naukę w porządnej poznańskiej szkole średniej. Jacuś polecił mi Technikum Kurewskie w Zespole Szkół Specjalnych Stowarzyszenia Inwalidów Narządu Ruchu.

AKT 2

Przed wyjazdem do miasta doznań odbył się ślub Grzemby z Jackiem. W noc poślubną to Jacuś wyruchał mnie, a nie Piotra. Jak przyjeżdżałam na weekendy, to zawsze pod nieobecność taty się pieprzyliśmy gdzie popadnie - w kuchni, łazience, raz nawet zdarzyło się na klatce schodowej. Jeśli natomiast nie miał zamiaru nigdzie wychodzić i zostawał w domu, to baraszkowaliśmy w mojej szafie.

AKT 3

Ostatecznie technikum zdałam na dwójach i jednej pale (dyrektora).

EPILOG

Marzyły mi się prestiżowe studia pornograficzne w Warszawie, ale i bez nich miałam spore doświadczenie. Postanowiłam znaleźć pracę dla siebie. Wcale nie musiałam daleko szukać, bo akurat w naszej osadzie poszukiwano pracownika w klubie "Eklerek". Grzemba napisał mi CV i list motywacyjny i już następnego dnia poszłam do pracy. I tak jest do tej pory.

1 komentarz: